Projektowanie wizerunku, podnoszenie jakości marki

Służby sprawdzają co robimy w internecie

Służby sprawdzają co robimy w internecie

Projekt ustawy, jako projekt poselski, powstał w gabinecie ministra Koordynatora ds. Służb Specjalnych Mariusza Kamińskiego, jednej z najbardziej dyskusyjnych postaci w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.
Helsińska Fundacja Praw Człowieka dopuszcza taką formułę procedowania, jednak organizacje, które zajmują przestrzeganiem prawa do prywatności w internecie, oraz ochroną danych osobowych wytykają wady ustawy projektu Prawa i Sprawiedliwości.
Przepisy ustawy zaczęły obowiązywać w lutym, w wyniku czego służby teraz mniej interesują się danymi telekomunikacyjnymi, a czterokrotnie częściej niż poprzednio kontrolują, co robią internauci. Jak podaje Dziennik Gazeta Prawna: „radykalnie wzrosła liczba złożonych wniosków do usługodawców internetowych Google, Facebook i innych.”

Czym są dane internetowe ?
Ustawa nieprecyzyjnie poszerza możliwość sięgania przez różnego rodzaju służby po "dane internetowe". Niejasny jednak jest zakres tego, co mieści się pod tym pojęciem, bowiem takie powierzchowne określenie ma bardzo szerokie znaczenie i może oznaczać dowolną aktywność użytkowników we wszystkich serwisach. Pośród tych danych mogą znajdować się dane wrażliwe, co więcej zestawienie danych z różnych serwisów może prowadzić do tworzenia jeszcze bardziej wrażliwych danych. Na postawie ustawy z niebywałą łatwością służby mogą zestawić dane, tworząc internetowy życiorys dowolnego użytkownika internetu. Również nie wiadomo, czy „dane internetowe” będą obejmować treści przesyłanych maili lub wiadomości, problemem jest również fakt, że dane są dostępne dla funkcjonariuszy natychmiast. Należy podkreślić, że zgodnie z ustawą sięganie po „dane internetowe”, jest możliwe w celu: wykrywania, rozpoznania, zapobiegania, zwalczania, a także uzyskania dowodów przestępstw, oraz dla ratowania życia ludzkiego, bądź prowadzenia działań ratowniczych i poszukiwawczych.
Wypisz wymaluj przeciętny Kowalski. Zdarzały się wcześniej przypadki, gdy policja występowała z prośbą o udostępnienie danych obywateli z którymi jako strona była w sporze o odszkodowanie cywilne, zdobywając w ten sposób dowody na potrzeby procesu cywilnego.

Co można zrobić, aby uchronić się przed inwigilacją ?
W miejscach, gdzie dochodzi do naruszeń procedur bezpieczeństwa, to właśnie człowiek najczęściej jest najsłabszym ogniwem. Problemem staje się rutyna, przekonanie o własnej nieomylności, a nade wszystko przecenianie swoich umiejętności. Warto jednak podjąć działania, które znacząco utrudnią służbom życie:

- ograniczmy do niezbędnego minimum wprowadzanie do sieci danych wrażliwych,
- używajmy serwerów proxy, szczególnie znajdujących się poza UE,
- stosujmy profesjonalne zapory/firewalle,
- używajmy oprogramowania antywirusowego,
- szyfrujmy: dyski twarde, pliki w chmurze, dane przesyłane pocztą elektroniczną.

Powyższe działania stanowią zaledwie kilka podstawowych elementów prewencyjnych, dzięki którym każdy może poczuć się trochę bardziej bezpiecznie. Oczywiście pewności nie mamy nigdy. Pokonanie bowiem wspomnianych zabezpieczeń nie jest tanie, co z pewnością ograniczy do niezbędnego minimum, przynajmniej w sprawach mało istotnych.
Na koniec pamiętajmy również o telefonach komórkowych, śledzeniu ich lokalizacji, możliwości tworzenia zestawień typu: „jakie telefony się spotykają, gdzie się spotykają i na jak długo ...”. Warto pomyśleć, czy w smartfonie można zdalnie włączyć mikrofon ?
 

powrót

CODESTA
numer telefonu: 339 665 666 84+
adres e-mail: lp.atsedoc@oiduts
61-608 Poznań, ul. Boranta 15A lokal 2
numer NIP: PL6671007268